PARK CENTRALNY zwany przez niedouczonych w kwestii wiedzy o historii miasta --- "Park Dworski" czyli taka debilna PRL nazwa --- ten park nigdy w dawnych czasach nie nosił nazwy "dworski" bo nie było tu nigdy żadnego Dworu - nazwę wymyślił i z uporem osła albańskiego lansuje ktoś mocno trzepnięty umysłowo !! Dwór, był daleko od tego miejsca i mądry Rudzianin to opisał --- cytat z tego forum: https://rudaslaska.com.pl/i,ruda-slaska-szykuje-sie-wycinka-drzew-w-parku-dworskim-w-nowym-bytomiu,200274,1478083.html?fbclid=IwAR38QL_xC4tA9y5Ex_qpgidGxgKG4EsCIc8kawC7sz1uVoVldgtE2GKZF54
https://www.facebook.com/Grazyna.Dziedzic/posts/256896866446036

grożba relalnej, kolejnej rzezi drzew w naszym mieście
- tym razem (ponownie) w 'parku centralnym' na Frynie'
(vide foto)
za czasów komuna-PRL !! Władców nic a nic to nie obchodzi !!
że będą to kolejne w naszym mieście okazałe, stare i dorodne drzewa które zostaną poddane bezmyślnej, szkodliwej bio-esterminacji !! TAKA TERAZ MODA W PAŃSTWIE PiS ...

zanosi się chyba wreszcie na remont
'parku centralnego' na Frynie
- jak choćby w tej sprawie: http://rudaslaska-ruda-slaska.blogspot.com/p/blog-page.html
o jakieś 800 metrów drogę do basenu krytego - czyli plan budowy chodnika prosto z parku
a nie na około ulicą Pokoju: http://rudaslaska-ruda-slaska.blogspot.com/p/basen-kryty-nowy-bytom-paskudna-droga.html
Będzie też zapewne nowoczesne i solidne oświetlenie oraz właściwe i skuteczne pilnowanie parku aby się tam nie panoszyła menel-lokal-patologia !?
Ważna jest też mała górka, którą zimą służy dziesiątkom miejscowych dzieciaków (nic innego nie ma!) do zjeżdżania na sankach, itp. Ta górka powinna być zachowana, a nawet podwyższona, polepszona - ku zadowoleniu i radości dzieciarni. Powinno tam także być zainstalowane dobre oświetlenie bo często dzieciaki (pod okiem rodziców) bawią się w ciemnościach.
Kapitaliści ponad 100 lat temu zbudowali dwa parki na Frynie.
Potem komuchy z PRLu jakoś tam ułomnie o to dbały.
i okazało się, że już nikt o te parki nie dba i popadły w ruinę !!
Znamienity obywatel i historyk naszego miasta - Pan Jan S. Dworak pisał o parku tak:
Do inicjatywy z r. 1860 powróciła huta Pokój w r. 1904, gdy dyrektorem naczelnym był Hegenscheidt. Polecił on założyć obecny park ludowy przy obecnej ulicy Waryńskiego na obszarze 20 mórg, z małym boiskiem, placem koncertów i sadzawką. Koszt założenia parku wyniósł 80 000 marek. W okresie międzywojennym wybudowano w parku kiosk mleczny i boisko tenisowe, zaś w czasie okupacji powstał w nim miniaturowy ogród zoologiczny.
Park zajął obszar wielkości 46 589 m2. Obok niego, do strony północnej urządzono park gospodarczy (późniejsze ogrodnictwo) wielkości 13 290 m2. Wysadzono drzew i krzewów 16 000 sztuk. Do zadrzewienia wybrano lipy, brzozy, dęby, klony i jesiony. W parku przewidziano na drogi 4339,5 m2., na plac koncertowy 2150 m. kw. na dwa boiska 3450 m. kw., na boisko tenisowe 300 m2, na miejsce dla orkiestry 100m 2, na staw 950 m2., a na zakrzewienie i trawniki 34761,50 m2.
Projektowany basen z fontanną nie został wykonany. W jesieni roku 1908 wybudowano szopę dla ludzi, drugą na umieszczenie sprzętu ogrodniczego, a w roku 1912 ustępy. Koszta urządzenia parku wraz z szopą i ustępami wyniosły około 43 000 marek.
Po powstaniach górnośląskich i przejęciu Śląska przez Polskę utrzymanie parku nie było już tak intensywne jak kiedyś. Na wniosek Huty „Pokój” przejęła park pod swój zarząd gmina. Odebrała go w stanie zupełnie zaniedbanym. Przy pomocy sił fachowych i tzw. komisji parkowej, złożonej z radnych gminy i fachowców, stan parku poprawiono. Gmina zaangażowała na stałe ogrodnika, który się parkiem opiekuje. Urządzono tam szkółkę drzew.
Poniszczone oparkanienie zastąpiono parkanem murowanym. W r. 1927 wybudowano halę mleczną, a w roku 1929 wykończono boisko tenisowe, na razie z 1 kortem. Dla dzieci wyposażono jedno boisko w huśtawki. Celem wydatniejszej ochrony ptaków powiększono ilość kadłubków.
W roku 1930 park powiększono. Mianowicie oddała Huta „Pokój” gminie ogrodnictwo graniczące z parkiem od południowej strony. Tam przeniesiono szkółkę drzew. Na utrzymanie parku wydała gmina w czasie do 1925 r. do 31 marca 1931. okrągło 87000 zł.
Bernard Kopiec dodaje: W parku było małe boisko, plac koncertowy, duża zarybiona sadzawka, egzotyczny układ zieleni. Było dużo drzew obcych naszej florze. Park otoczono wysokim parkanem i zimą zamykano go o godz. 16,00 latem był otwarty do godz. 20.00. W latach międzywojennych zbudowano korty tenisowe. 12 września 1939 roku urząd burmistrza objął Reinhard Kern, pochodzący z Głuszycy koło Wałbrzycha.
Był on dobrze przygotowany do pracy w administracji, nie był fanatycznym hitlerowcem. On to w 1940 założył w parku mini zoo. Była duża ptaszarnia, były lisy, wilk, szopy pracze, rybki egzotyczne, największą atrakcją był duży niedźwiedź brunatny. Wolno po parku chodziły pawie i sarny, w sadzawce były łabędzie i dzikie kaczki. Zoo istniało do lat pięćdziesiątych XX wieku, gdy otwarto zoo w parku kultury w Chorzowie, tam przeniesiono zwierzęta z Nowego Bytomia.
Tak park wygląda dzisiaj. Widać że jest mocno zapuszczony - szczególnie brak chodników i ławek - co czyni park totalnie bezużytecznym !!!
Jest on użyteczny jedynie dla lokalnego menel-elementu, którego nikt prawie nie pilnuje i który robi sobie w parku co chce ...
Miasto za ogromne pieniądze buduje ścieżki rowerowe
dla 1 i 1/2 rowera dziennie (taki wybryk), a ścieżki w moim parku pamiętają epokę Gierka - od ponad 40 lat te same - już bez powierzchni - jeno w ruinie !!
... i co tu bardziej przydatne, potrzebne mieszkańcom ??
... i oby przy okazji realizacji powyższych planów nie zmasakrowano debilnie pięknego i starodawnego / zabytkowego drzewostanu parku tak jak to zrobiono na rynku !!!!
Niszczenie parku I PODŁE TENDENCJE już wyraźnie widać. Wycięto sporo starych drzew i nie posadzono na ich miejsce ani jednego nowego !!
DODATKOWO !!
- robotnicy prowadzący w parku jakieś prace kilka razy w roku masakrują bezmyślnie trawniki rozjeżdżając je traktorami i ciężarowymi autami.
Trwa jakowaś mania tubylców mających władzę nad drzewami - TNĄ I NISZCZĄ DRZEWA I KRZEWY OD LAT ALE NIC NA TO MIEJSCE NIE NASADZAJĄ !!!
Moje zdanie na ten temat jest mianowicie takie - - - - - - - >>
* należy odnowić ścieżki
* postawić więcej ławek
* zadbać solidnie o trawniki
* dosadzić ozdobnych krzewów
* zagospodarować i dołączyć do parku tereny już mocno zielone (drzewostan) po jego wschodniej stronie(!)
* zrobić jeden czy cztery kląby kwiatowe
* ZBUDOWAĆ SOLIDNIE STAW TAM GDZIE BYŁ KIEDYŚ ALE ZE 3 RAZY WIĘKSZY !
* ogrodzić park i zatrudnić całodobowy dozór(!!).
Tylko tyle ! Bez uruchamiania kosztownej i ryzykownej inwestycji z jakąś podejrzaną przebudową parku ! Ten park już jest / istnieje i zawiera w sobie piękny drzewostan ...
WYSTARCZY O NIEGO SENSOWNIE ZADBAĆ I NIE TRACIĆ BEZMYŚLNIE MIEJSKIEJ KASY NA JAKIEŚ "PARK FANABERIE" !!
... kliknij w foto aby powiekszyć ...
PARK 2016
-dokumentacja foto-
katalpa, inaczej indiańskie drzewo fasolowe
What you see on the screen now is just an introduction to the blog, and its entire content consists of active links with texts and photos in the MENU on the right _____________________________________________________________ To co widzisz teraz na ekranie to tylko wstęp / introdukcja do bloga, a jego całą treść stanowią aktywne linki z tekstami i zdjęciami w MENU po prawej stronie J Read also - MY BLOGS / (over 70) --- MOJE BLOGI (ponad 70) |






















































To fajne drzewo w parku to najprawdopodobniej katalpa, inaczej indiańskie drzewo fasolowe. Do takich wniosków doszłam z pomocą Google ;).
OdpowiedzUsuń:-))))))))))))))))))))))))
OdpowiedzUsuńPopieram w 100%
OdpowiedzUsuńWitam, musiało minąć wiele lat zanim zainteresowała mnie mocno historia naszej Fryny a to tylko przez to że szukałam starych zdjęć. Zamiast wieszać na ścianach w domu nowoczesne pierdoły wymyśliłam aby mieć kawałek historii z miejsca mojego dzieciństwa łącząc ze starymi fotkami rodzinnymi. Jestem mega pod wrażeniem bo o tak wielu kwestiach nie wiedziałam a o których tutaj przeczytałam. Czytam i oglądam zdjęcia i cały czas się zachwycam. Strasznie się cieszę, że tu trafiłam. Dzięki za to, że jest ktoś kto nam to pokazuje i opowiada historię. Boli też fakt, że zamiast zadbać o to co mamy to nasze władze powoli wszystko niszczą na poczet czegoś nowoczesnego i mało praktycznego. Co za idiota stworzył projekt na naszym Nowo Bytomskim ryneczku. Boże, gdy byłam dzieckiem wiele osób i ja też chętnie odpoczywaliśmy na placu przed UM, stara urokliwa fontanna, wiele ławek i drzew które dawały cień. Teraz co mamy? PATELNIĘ i tyle. Tak nam upiększyli to miejsce, że płakać się chce. Moi rodzice też ciepło wspominają stary plac bo miło spędzali czas. Po co zrobili fontannę przy fontannie? nie można było odrestaurować starej? Ciekawe czy ten co ten projekt tworzył korzysta z tej patelni bo przecież korzysta się z takich miejsc gdy jest ładna pogoda ale tak aby można było się schować przed słoneczkiem w cieniu. Teraz takiej możliwości NIE MA. Błagam aby nie zrobili tej samej głupoty z naszym parkiem. To jedyne miejsce chociaż brzydkie aby miło gdzieś spocząć i odpocząć. Niech o niego zadbają ale nie niszczą!!! Czy ktoś ma stare fotki w lepszej jakości/ rozdzielczości z N.Bytomia? Bardzo chcę zrealizować mój plan ze zdjęciami w domu. Jak mogę się skontaktować?
OdpowiedzUsuń